Portofino – perła Wybrzeża Liguryjskiego

Portofino to mała, pocztówkowa wioska na Wybrzeżu Liguryjskim, słynąca z luksusu i elegancji. Gwiazdy z całego świata, które chętnie cumują tu swoje jachty, nazywają Portofino najpiękniejszym portem Morza Śródziemnego. Kameralna zabudowa i wszechobecna zieleń sprawiają, że warto choć na chwilę odwiedzić to miejsce.

Portofino nie było w moich planach, a decyzja o odwiedzeniu tego miejsca pojawiła się spontanicznie podczas jednego z trekkingów po Cinque Terre. Teraz wiem, że popełniłabym duży błąd gdybym nie dotarła do tej kolorowej perły na Riwierze Włoskiej. Położone jest na południe od Genui i na północ od jednej z największych atrakcji Włoch – Cinque Terre. Portofino to wioska rybacka przekształcona w ekskluzywne miejsce wypoczynku łączące w sobie romantyzm, delikatność i nieskończony urok.

Krótka historia Portofino

Nazwa miasta wywodzi się od Porto Delphini. Tak w dawnych czasach nazywało się Portofino, bo do zatoki, przy której leży chętnie przypływały delfiny. Po II wojnie światowej coraz bardziej zdobywało popularność wśród możnych i wpływowych tego świata. W Polsce w latach pięćdziesiątych XX w. piosenkarka Sława Przybylska spopularyzowała włoską piosenkę Freda Buscalione “Miłość w Portofino”

W 1995 roku w Portofino nagrywano erotyczno-sentymentalny film “Al di la delle nuvole” z Johnem Malkovichem i Sophie Marceau. Siedem lat później kręcono tutaj jeden z odcinków amerykańskiej opery mydlanej “Moda na sukces”. W czerwcu 2008 roku w Portofino wziął ślub napastnik reprezentacji Anglii i czołowa gwiazda Manchasteru United Wayne Rooney. Kilka scen w miasteczku nagrywano także na potrzeby filmowego hitu “Wilk z Wall Street”. Miasto było także tłem dla dziesiątek telewizyjnych reklam, a na głównym placu (Piazzetta) odbywały się słynne koncerty. Między innymi w 2012 roku śpiewał tutaj tenor Andrea Bocelli

Jak dojechać do Portofino?

Do Portofino nie dojeżdżają pociągi. Można się tam dostać tylko samochodem, autobusem lub statkiem. Najbliższa stacja kolejowa to Santa Margherita Ligure Portofino. Od stacji do samego Portofino jest 5 km, a autobusy kursują dosłownie co chwilę. Przejazd trwa 15 minut, a bilet kosztuje 3€. Kierowca nie prowadzi sprzedaży biletów – bilet kupicie w sklepiku na dworcu. Jeśli macie więcej czasu to możecie rozważyć spacer z dworca do Portofino. Droga jest wąska, ale niezwykle urokliwa, a po drodze mija się inne, równie klimatyczne miasteczka.

My do Portofino dojechałyśmy pociągiem z Cinque Terre. Przejazd trwał godzinę, a bilet kosztował 6,6€. Inną bazą wypadową do odwiedzenia Portofino jest oddalona o 45 minut jazdy Genua. Wypożyczenie samochodu według mnie nie jest dobrą opcją, ze względu na wąskie ulice i bardzo drogie parkingi (przypominam, że Portofino to jedno z droższych miejsc we Włoszech, a godzina postoju to koszt ok 6€!).

Co zobaczyć w Portofino?

Portofino jest mikroskopijne. Spacer nie zajmuje zbyt wiele czasu. Najpiękniej prezentuje się oczywiście zatoka otoczona kolorowymi kamienicami nad którymi dominują góry i bujna roślinność. W samym centrum zobaczycie mnóstwo luksusowych jachtów, każdy kolejny lepszy od poprzedniego. Na głównym placu Piazzetta znajdują się najdroższe butiki i restauracje serwujące wykwintne dania z równie wykwintnymi cenami. Boczne uliczki również skrywają kolorowe kamienice, w których mieszczą się galerie obrazów lokalnych malarzy.

Castello Brown

Nad miastem góruje zamek Castello Brown. To właśnie stąd można podziwiać najlepszy widok na Portofino. Wstęp kosztuje 5, ale zdecydowanie warto. Przez lata służył jako forteca, strzegąc Portofino swoją majestatyczną figurą. Był kilkukrotnie przebudowywany i rozbudowywany na przestrzeni wieków. W 1867 roku został kupiony przez angielski konsulat Sir Montague Yeatsa Browna, który przekształcił go w prywatny dom. Obecnie Castle Brown organizuje wystawy i wydarzenia specjalne, szczycąc się śródziemnomorskim ogrodem, który kwitnie różami i lokalną roślinnością. Zamek otwarty jest w godzinach od 9:00 do 17:00, a w sezonie letnim nawet do 19:00.

Parco Naturale di Monte di Portofino

To otaczający zamek jak i całe miasto park krajobrazowy otwarty w 1977 roku. Wstęp do parku jest bezpłatny a łączna długość ścieżek to 50 km. My doszłyśmy nim aż do Latarni Morskiej, która znajduje się na samym końcu cypla. Tu naprawdę można poczuć się jak w bajce 😉

Kościół San Giorgio

Oglądając panoramę Portofino z zamku Castello Brown na pewno rzuci Wam się w oczy żółty kościół San Giorgio. Jego początki sięgają połowy XII wieku, kiedy to wzniesiona została tu pierwsza romańska świątynia. To właśnie w niej złożone zostały szczątki żyjącego w III wieku w Kapadocji św. Jerzego. Kościół został zniszczony w czasie II wojny światowej. Obecna budowla stanowi efekt odbudowy jaka przeprowadzona została w latach 50. ubiegłego wieku. 

Tagged , , , , , , ,

3 thoughts on “Portofino – perła Wybrzeża Liguryjskiego

  1. Przyznam szczerze, że zaplanowanie tygodnia w Neapolu wcale nie było łatwe. Najpierw chciałam spędzić trzy dni na wybrzeżu Amalfi, jeden na wyspie Procida i trzy w Neapolu. Teraz wiem, że rejon ten posiada tyle zabytków architektonicznych i krajobrazowych, że obojętnie jak podzieliłabym ten tydzień, czasu wszędzie byłoby mało.
    Wybrzeże Amalfii jest miejscem tak pięknym, że spokojnie można byłoby spędzić tydzień tylko tutaj. I zobaczyć wtedy każde miasteczko, każdą lokalną atrakcję, a także odbyć
    spacery licznymi trasami biegnącymi wzdłuż szczytów z bezpośrednim widokiem na morze.
    Samolot z Wrocławia do Neapolu przylatywał o bardzo przyjaznej porze, bo już o godz.14:00. Dawało to jeszcze możliwość pełnego wykorzystania popołudnia i wieczoru.
    Wsiedliśmy do wynajętego auta i skierowaliśmy się na trasę do Amalfii. Po drodze zajechaliśmy jeszcze na Wezuwiusz, skąd roztaczały się piękne widoki na miasto i zatokę.
    Zamieszkaliśmy w miejscowości Maiori, dotarliśmy tam późnym popołudniem. Wrzuciliśmy bagaże do apartamentu i pojechaliśmy do miasteczka Amalfii. To właśnie od niego nosi swoją nazwę Wybrzeże Amalfańskie.

  2. O miejscowości słyszałam do tej pory wiele, nie miałam możliwości jej odwiedzenia, chociaż we Włoszech byłam wiele razy.

    W tym roku planowałam wybrać się na krótki wypoczynek do tego kraju i wezmę pod uwagę właśnie Portofino. Wybieram się tym razem z małym dzieckiem, tak więc nie dla mnie będą intensywne zwiedzanie 😉 Stawiam głównie na relaks.

    1. Wybrzeże Liguryjskie jest pełne cudownych miejsc do relaksu 🙂 zazdroszczę wypadu do Włoch i na pewno będzie super <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.