Arequipa to drugie pod względem wielkości miasto Peru, leżące w malowniczej dolinie, otoczonej przez majestatyczne szczyty wulkanów. Znane jest także jako „Białe Miasto” i intryguje każdego kto je odwiedza. Połączenie bogatej historii, wulkanicznych krajobrazów i kolonialnej architektury sprawia, że dla wielu jest to najładniejsze miasto w całym Peru.
Średnia wysokość, na jakiej wzniesiona jest Arequipa wynosi 2335 m.n.p.m., dzięki czemu jest to doskonałe miejsce do aklimatyzacji przed wyruszeniem wyżej w Andy. Ciekawy jest też miejscowy klimat: temperatury w ciągu dnia, przez cały rok utrzymują się na poziomie 20-22°C, dzięki czemu region określa się mianem „krainy wiecznej wiosny”. Z tym wiąże się pewna ciekawostka. Wiecie, że usytuowanie miasta na dużej wysokości oraz duże nasłonecznienie sprawiają, że szkodliwe promieniowanie jest tu jednym z najwyższych na świecie?
Okolice Arequipy to teren wulkaniczny, a miasto żyje w cieniu trzech gigantów: wulkanu Misti, Chachani i Pichu Pichu. Ma to wpływ na klimat i wygląd miasta. Wulkaniczne formacje terenu, połączone z białym kolorem budynków, tworzą niezwykły kontrast, który jest jednym z powodów, dla których Arequipa nazywana jest „Białym Miastem”.
Zachęcam do zapoznania się z wpisem: Peru – informacje praktyczne
Jak dojechać do Arequipy?
Wiele osób omija Arequipę i prosto z Paracas lub oazy Huacachina kieruje się bezpośrednio w stronę jeziora Titicaca lub Cusco. Ja zachęcam do uwzględnienia tego miasta w swoich planach, ponieważ robi naprawdę ogromne wrażenie. Do Arequipy możecie dolecieć z Limy lub tak jak my, kontynuując naszą trasę z Nazca dalej na południe kraju.
Oto najpopularniejsze opcje:
- Samolotem – Arequipa ma własne lotnisko, które obsługuje loty krajowe. Wiele linii lotniczych oferuje połączenia z Limy (stolica), które trwają około 1,5 godziny. Istnieją również loty z innych większych miast Peru, takich jak Cusco, Trujillo czy Iquitos.
- Autobusem – raczej nikt nie przyjeżdża do Arequipy bezpośrednio z Limy (przejazd bez przystanków trwa około 18 godzin). My przyjechałyśmy tu nocnym autobusem z Nazca. Wyjazd jest mniej więcej o godzinie 22:00 a przyjazd do Arequipy w godzinach porannych. Istnieje kilka firm autobusowych, które oferują komfortowe podróże, takie jak Cruz del Sur, Oltursa, czy Peru Bus. Autobusy są bardzo wygodne, z rozkładającymi się fotelami (nawet do pozycji leżącej), klimatyzacją, Wi-Fi i posiłkami. Dzięki temu bez problemu się wyśpicie i zaoszczędzicie na noclegu. Zaleca się rezerwację biletów z wyprzedzeniem, zwłaszcza w sezonie turystycznym, aby mieć pewność, że będą wolne miejsca. Można to zrobić online na stronach firm autobusowych lub w lokalnych punktach sprzedaży biletów w Nazca.
- Samochodem – wynajem samochodu to dobry wybór, jeśli chcecie mieć większą swobodę w podróżowaniu.
- Zorganizowana wycieczka – jeśli chcecie naprawdę dobrze poznać ten kraj to bardzo Wam polecam wycieczkę ze Studiem Wypraw.
La Ciudad Blanca
Arequipa nazywana jest „Białym Miastem” (La Ciudad Blanca) przede wszystkim ze względu na charakterystyczną architekturę. Większość budynków w tym mieście została wzniesiona z białego kamienia wulkanicznego zwanego sillar. Materiał pochodzi z pobliskich wulkanów i nadaje Arequipie wyjątkowy, jasny wygląd, szczególnie w słoneczne dni, kiedy miasto mieni się w promieniach słońca.
Historia używania sillar sięga czasów kolonialnych, kiedy to Hiszpanie zaczęli wykorzystywać go do budowy kościołów, klasztorów, pałaców i innych ważnych budowli. Dzięki temu Arequipa zyskała niepowtarzalny klimat, który wyróżnia ją na tle innych miast nie tylko w Peru ale i na świecie. Białe mury, w połączeniu z wulkanicznymi krajobrazami, tworzą nie tylko estetyczny efekt, ale również symbolizują stabilność i trwałość.
Dodatkowo, białe mury symbolizują także tradycję i dumę mieszkańców Arequipy. Miasto ma swoją unikalną tożsamość, kulturę i dialekt, a jego mieszkańcy często określają siebie jako „Arequipeños” i szczycą się swoją niezależnością i lokalnym patriotyzmem. Często mówi się, że Arequipa ma „swoje własne serce”.
Co warto zobaczyć w Arequipie?
Arequipa to miasto, które łączy historię, kulturę, tradycję i naturę, oferując wiele różnorodnych atrakcji. Bez względu na to, czy interesują Was zabytki, przyroda, czy smakowanie lokalnych potraw, Arequipa z pewnością nie zawiedzie!
Klasztor Santa Catalina
Klasztor Santa Catalina (św. Katarzyny) w Arequipie to jeden z najważniejszych zabytków religijnych i architektonicznych w Peru. Został założony w 1580 roku przez siostry zakonne i przyjmowano do niego jedynie dziewczęta pochodzące z najlepszych i najbogatszych hiszpańskich rodzin osiadłych w Peru.
W okresie swojej największej świetności w klasztorze mieszkało około 450 osób. Wśród nich jedynie 150 było zakonnicami, a pozostałe 300 to służba i niewolnicy. Mówiło się wówczas, że klasztor jest wręcz obrzydliwie bogaty, dzięki wysokim daninom i posagom, jakie płaciły rodziny na utrzymanie swoich córek. Panny z dobrych domów początkowo przyjmowano do klasztoru na okres 4 lat, po którym mogły zdecydować czy chcą odejść z zakonu czy złożą śluby wieczyste.
Zakonnice miały prawo zatrzymać przy sobie służącą. Niekiedy w klasztorze każdej z mniszek towarzyszyły dwie lub trzy służące, a ich liczba zależała głównie od pozycji danego rodu w peruwiańskim społeczeństwie. Służące, najczęściej Indianki i Mulatki, przygotowywały posiłki, sprzątały, wykonywały inne prace domowe, uprawiały ogród i podobnie jak ich panie, nie opuszczały murów klasztoru. Nie miały jednak prawa przyjmować święceń.
Poza codzienną modlitwą mniszki zajmowały się wyszywaniem, haftem, tkaniem i uprawą ogrodu. Bardzo wiele czasu i uwagi poświęcano nauczaniu gry na instrumentach i lekcjom śpiewu, często organizowano koncerty. Każda z zakonnic miała do swojej dyspozycji mały domek składający się z zazwyczaj z sypialni, kuchni, pokoju służącej i niekiedy również małej kaplicy.
Klasztor Santa Catalina to tak naprawdę miasto w mieście. Powierzchnia całego kompleksu przekracza 20 tys. m2, co czyni go największym klasztorem na świecie! Domy położone są wzdłuż wąskich uliczek, przypominających te z hiszpańskich miasteczek. Ich nazwy to Sewilla, Malaga, Merida czy Saragossa. Również kolory mogą być zaskoczeniem. O ile Arequipa nazywana jest białym miastem, tak w klasztorze dominują ciepłe barwy: błękit, ostra czerwień czy pomarańcz. Każdego roku po sezonie deszczowym ściany są odmalowywane na nowo, żeby utrzymać głębię kolorów.
Klasztor zawsze otaczała aura tajemnicy. Był miejscem całkowitego odosobnienia, za jego mury nie miały wstępu nawet rodziny przebywających w nim zakonnic. Klasztor żył swoim życiem i choć znajdował się w środku miasta nie docierały do niego wiadomości ze świata. Po zmianach wprowadzonych w XIX w. zakonnice przez długie lata żyły w bardzo surowych warunkach. Dopiero w 1970 r. klasztor częściowo udostępniono zwiedzającym, zainstalowano w nim elektryczność i doprowadzono bieżącą wodę. Nadal część budowli, a właściwie kilka budynków, zajmują mniszki.
Bilet wstępu do Klasztoru Santa Catalina kosztuje 40 PEN. Klasztor można zwiedzać codziennie w godzinach od 9:00 do 17:00 w niskim sezonie i od 8:00 do 17:00 w wysokim sezonie oraz przez cały rok, w każdy wtorek i czwartek, w godzinach od 8:00 do 20:00. Biletów nie trzeba wykupować z wyprzedzeniem, ale warto się upewnić czy w danym dniu klasztor będzie otwarty, ponieważ czasem jest zamykany na ceremonie religijne. Dodatkowo można wykupić oprowadzenie po klasztorze przez przewodnika. Jest to koszt około 20-30 PEN. Oprowadzanie trwa zwykle około 1 godziny, a później klasztor można dalej odkrywać na własną rękę.
Plaza de Armas
To główny plac w Arequipie, centralne miejsce w mieście. Otoczony przez długie ciągi arkad kolonialnych domów. Życie tętni tu przez cały dzień, ale najwięcej ludzi pojawia się pod wieczór – wtedy zapełniają się ławki w parku i okoliczne knajpki. Na środku stoi fontanna i pomnik. Północną część placu zajmuje Katedra, a jej dwie strzeliste wieże pięknie prezentują się z wulkanem El Misti w tle. Kościół powstał w połowie XVII wieku i dwukrotnie został zniszczeniu: podczas pożaru i trzęsienia ziemi. Obecna budowla pochodzi z 1848 roku.
Targ San Camilo
To jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w mieście, idealne dla tych, którzy chcą poczuć prawdziwy, lokalny klimat. Znajduje się w centrum Arequipy, niedaleko Plaza de Armas i jest jednym z najstarszych rynków w mieście, funkcjonującym od 1881 roku. Znajdziecie tu: świeże owoce, warzywa, zioła, przyprawy, a także tradycyjne peruwiańskie produkty, takie jak rocoto (pikantna papryka), maca (korzeń andyjskiego zioła), różnorodne rodzaje kukurydzy czy lokalne sery. Ponadto sprzedawcy oferują m.in. empanady (nadziewane ciasto), anticuchos (grillowane kawałki mięsa na patyku) oraz różne rodzaje tamales (ciasto kukurydziane z farszem, gotowane na parze). Koniecznie spróbujcie także queso helado – mrożonego deseru z serem, który jest charakterystyczny dla Arequipy.
Przy okazji wspomnę tu o peruwiańskich ziemniakach. Peru to prawdziwa kraina ziemniaków, co więcej – to właśnie stąd one pochodzą. Inkowie jako pierwsi uprawiali ziemniaki nad brzegiem jeziora Titicaca, a do Europy zostały sprowadzone za pośrednictwem hiszpańskich kolonistów. Dziś w Peru można znaleźć ponad 3000 najróżniejszych odmian ziemniaków, które występują w każdym kolorze i kształcie. Wyróżnia się odmiany niebieski, żółte, czerwone, a nawet różowe i jasnofioletowe.
Hodowla lam i alpa
Tak naprawdę to małe, ekologiczno-turystyczne centrum, gdzie hoduje się lamy i alpaki. Dodatkowo zapoznacie się z żywą wystawą na temat produkcji ubrań z ich wełny. Można tu zobaczyć na własne oczy, jak wygląda hodowla, dotknąć ich, nakarmić, a także poznać cały proces rękodzieła związany z wytwarzaniem wełny i produkcją wyrobów. Dowiecie się jaka jest różnica między lamą, alpaką, wikunią, a guanaco oraz jak wyglądała ewolucja tych zwierząt. Wstęp jest darmowy.
Gdzie zjeść w Arequipie?
Arequipa oferuje bogaty wybór restauracji, które pozwalają spróbować zarówno tradycyjnej kuchni peruwiańskiej, jak i bardziej współczesnych smaków. Byłyśmy tu raptem na 1,5 dnia ale mam dla was dwie świetne polecajki!
Chicha por Gastón Acurio
Restauracja Chicha por Gastón Acurio to był strzał w dziesiątkę. To właśnie tutaj pierwszy raz spróbowałam steka z alpaki, który był obłędnie dobry. Polecam również rocoto relleno – tradycyjne danie z regionu Arequipy, składające się z pieczonej papryki nadziewanej mięsem i serem.
WAYA
To rooftop bar na głównym placu. Warto wybrać się tu na zachód słońca. Jeśli kupicie jakiekolwiek napoje to zostaniecie wpuszczeni na dach, z którego rozpościera się GENIALNY widok na Katedrę i wulkan El Misti w tle!
*materiał powstał w ramach współpracy z biurem @studiowypraw
















































Olu, ile dni spedzilas w Arequpa ? Jeden pełen wystarczy ?
tak wystarczy jeden dzień 🙂