Salar de Uyuni i Park Eduardo Avaroa w Boliwii

Krajobrazy, które wyglądają jak wyrwane z innej planety: nieskończone, białe lustro soli, pastelowe laguny pełne flamingów, wulkany dymiące na horyzoncie i pustynia, gdzie cisza ma niemal namacalną formę. Taka właśnie jest podróż przez Boliwię – surowa, zachwycająca i całkowicie nieprzewidywalna.

W tym wpisie zabiorę Was w podróż przez największą solną pustynię świata i jeden z najbardziej spektakularnych parków narodowych Ameryki Południowej. Opowiem, jak wygląda taka wyprawa dzień po dniu, czego się spodziewać i dlaczego Salar de Uyuni oraz Park Eduardo Avaroa to absolutny must-see dla każdego miłośnika przygód i dzikiej natury. Zapraszam również do zapoznania się z wpisami: „Boliwia – informacje praktyczne” oraz „Co warto zoabczyć w La Paz?”

Czym jest Salar de Uyuni?

Salar de Uyuni to największe solnisko na świecie, położone w południowo-zachodniej Boliwii, na wysokości ok. 3650 m n.p.m. Zajmuje powierzchnię ponad 10 000 km² i powstało na miejscu dawnego prehistorycznego jeziora, które tysiące lat temu wyschło, pozostawiając po sobie grubą warstwę soli. Jest jednym z najbardziej prostych miejsc na ziemi – różnica wzniesień to niecałe 41 centymetrów.

W porze suchej (maj–październik) przypomina nieskończoną, białą pustynię soli. Natomiast w porze deszczowej (grudzień–marzec) cienka warstwa wody zamienia ją w ogromne naturalne lustro, odbijające niebo tak perfekcyjnie, że granica między ziemią a chmurami niemal znika.

Salar de Uyuni ma też o ogromne znaczenie gospodarcze. Pod jego powierzchnią znajdują się jedne z największych na świecie złóż litu, kluczowego surowca do produkcji baterii. Jednocześnie jest to główny punkt turystyczny Boliwii.

Park Narodowy Eduardo Avaroa

To jeden z najbardziej spektakularnych i surowych obszarów chronionych w Ameryce Południowej. Leży tuż przy granicy z Chile, na wysokości od 4300 do ponad 5000 m n.p.m. i jest łączony z wyprawą na Salar de Uyuni. Miejsce wyjątkowe, które ciężko opisać słowami. Krajobraz tworzą kolorowe laguny pełne flamingów, aktywne gejzery wyrzucające parę, pustynie przypominające powierzchnię Marsa oraz wulkany dominujące nad horyzontem. Najbardziej znane punkty parku to Laguna Colorada – intensywnie czerwona od alg i minerałów, Laguna Verde u stóp wulkanu Licancabur oraz pole gejzerów Sol de Mañana.

Pomimo skrajnych warunków żyją tu trzy gatunki flamingów, wikunie, lisy andyjskie i liczne ptaki przystosowane do życia na dużych wysokościach. Brak miast, asfaltowych dróg i zasięgu sprawia, że podróż przez Park Narodowy Eduardo Avaroa to prawdziwe odcięcie od cywilizacji.

Jak dostać się z La Paz do Uyuni lub Tupizy?

Uyuni i Tupiza to dwa najpopularniejsze punkty startowe wycieczek na Salar de Uyuni lub do Parku Eduardo Avaroa. Jest kilka opcji aby dostać się tu z La Paz:

  1. Przelot samolotem do Uyuni – cena w jedną stronę to około 120 USD (linie: Amaszonas oraz BOA (Boliviana de Aviación)). To dobre rozwiązanie, jeśli macie mało czasu lub nie chcecie spędzać nocy w autobusie. Trzeba jednak liczyć się z tym, że loty bywają odwoływane lub opóźniane (pogoda na Altiplano potrafi być kapryśna), więc warto zostawić sobie mały margines czasowy.
  2. Nocny autobus do Uyuni lub Tupizy – najpopularniejsza opcja wśród backpackersów i podróżników z ograniczonym budżetem. Nocne przejazdy pozwalają zaoszczędzić dzień na zwiedzanie i nocleg w hotelu. Istnieje wiele firm oferujących regularne połączenia między miastami. Ja dwukrotnie korzystałam z firmy Expreso Tupiza. Z La Paz do Tupizy jechałam 12 godzin, a bilet kosztował 100 zł. W drodze powrotnej, z Uyuni do La Paz, za tę samą firmę zapłaciłam 80 zł. Autobusy oferują wygodne fotele, które rozkładają się nawet do pozycji leżącej, klimatyzację i (niekiedy) posiłki.

Które miasto wybrać na start wycieczki?

Uyuni to najbardziej klasyczny i najczęściej wybierany punkt startowy. To właśnie stąd rusza większość wycieczek na Salar de Uyuni, a na miejscu działa kilkadziesiąt biur podróży oferujących trasy jedno-, dwu- i trzydniowe. Organizacja wyjazdu jest bardzo prosta – często wystarczy przyjechać dzień wcześniej, przejść się po miasteczku i wybrać ofertę na następny poranek. Uyuni ma też dobre połączenia autobusowe oraz lotnicze z La Paz, co czyni je idealnym wyborem dla osób z ograniczonym czasem. Minusem jest jednak brak klimatu: miasto jest chaotyczne, mocno turystyczne i nastawione głównie na obsługę przyjezdnych, a same wycieczki często odbywają się w większych grupach, jadących bardzo podobnymi trasami.

Tupiza to zupełnie inna historia. Położona bardziej na południe (przy granicy z Argentyną), jest spokojniejsza, mniej turystyczna i otoczona czerwonymi, pustynnymi krajobrazami przypominającymi Dziki Zachód. Wycieczki startujące z Tupizy są zwykle dłuższe i prowadzą przez mniej uczęszczane tereny, zanim dotrą na Salar de Uyuni. Grupy są mniejsze, tempo spokojniejsze, a cała podróż ma bardziej ekspedycyjny charakter. Z drugiej strony, do Tupizy trudniej się dostać, wybór biur jest mniejszy i lepiej zaplanować wszystko z wyprzedzeniem – to nie jest opcja dla osób lubiących organizować wyjazdy w ostatniej chwili.

Ja wybrałam opcję czterodniową i z La Paz dojechałam do Tupizy, a program wycieczki skończyłam w Uyuni. Bilety na nocny autobus rezerwowałam z ponad miesięcznym wyprzedzeniem.

Na ile dni wykupić wycieczkę?

Na wybór konkretnej opcji wycieczki największy wpływ ma cena oraz czas jakim dysponujecie. 

Najprostsza opcja to jednodniowa wycieczka z Uyuni, która pozwala zobaczyć samo Salar de Uyuni, zrobić charakterystyczne zdjęcia na solnym pustkowiu i często odwiedzić cmentarzysko pociągów. To rozwiązanie nie obejmuje Parku Eduardo Avaroa ani kolorowych lagun, które dla wielu są największym atutem regionu. Ja tej opcji nie brałam nawet pod uwagę.

Kolejną możliwością są wycieczki dwudniowe, stanowiące rozszerzoną wersję jednodniowego wypadu. Oprócz Salaru pojawiają się pierwsze laguny, gorące źródła i pustynne krajobrazy Altiplano, a noc spędza się w prostym schronisku po drodze. To kompromis pomiędzy krótką wizytą a dłuższą wyprawą, choć nadal nie daje pełnego obrazu południowej Boliwii.

Najpopularniejszą i najczęściej polecaną opcją jest klasyczna wycieczka trzydniowa. W jej trakcie odwiedza się nie tylko Salar de Uyuni, ale też kluczowe miejsca Parku Eduardo Avaroa, takie jak Laguna Colorada, Laguna Verde, gejzery Sol de Mañana czy obszary zamieszkane przez flamingi. Program jest intensywny, noclegi bardzo podstawowe, ale to właśnie ta trasa pozwala zobaczyć największą różnorodność krajobrazów i uznawana jest za „pełne doświadczenie” regionu.

Dla osób, które mają więcej czasu i chcą zwiedzać spokojniej, dostępne są również wycieczki czterodniowe. Obejmują one wszystkie najważniejsze punkty trasy trzydniowej oraz dodatkowe, mniej uczęszczane miejsca: kolejne laguny, kaniony i rozległe pustynie. Ja zdecydowałam się właśnie na ten wariant.

Poza standardowymi trasami istnieją też wersje tematyczne i premium, takie jak wycieczki fotograficzne, noclegi w hotelach z soli czy wyprawy z campingiem pod gwiazdami. 

Ile kosztuje wyprawa na Salar de Uyuni?

Koszt wyprawy na Salar de Uyuni potrafi się bardzo różnić i w dużej mierze zależy od długości wycieczki. Na ostateczną cenę wpływa również miejsce startu, standard noclegów, język przewodnika oraz ilość osób.

Sama przed przyjazdem zrobiłam bardzo dokładny research, czytałam dziesiątki opinii i porównywałam oferty, a ostatecznie zdecydowałam się na Voy Tours. Byliśmy w grupie 4-osobowej z prywatnym kierowcą, a ceny kształtowały się następująco:

2 osoby – 2800 bs/os ~ 400 USD
3 osoby – 1900 bs/os ~ 270 USD
4 osoby – 1400 bs/os ~ 200 USD
5 osób – 1300 bs/os ~ 185 USD
6 osób – 1250 bs/os ~ 180 USD

Cena obejmuje: śniadania, obiady i kolacje, wodę pitną, owoce, przekąski, zakwaterowanie w hostelach (standard podstawowy) oraz opiekę kierowcy, który jest jednocześnie przewodnikiem.
Cena nie obejmuje: wstępów do parków (230 bs ~ 30 USD), publicznych toalet, opłaty za ciepłą wodę pod prysznicem.

Program mojej 4-dniowej wycieczki

Dzień 1

Tupiza -> Palala -> El Sillar -> Cerrillos (lunch) -> Ciudad del Encanto -> ruiny „Mała wersja Machu Picchu” -> wjazd do Parku Eduardo Avaroa -> nocleg

Dzień pierwszy wyprawy rozpoczyna się w Tupizie o 7:30 rano. Wyprawę zaczynamy od śniadania i zapoznania się z naszym kierowcą. Już na początku trasy pojawiają się formacje skalne w okolicach Palala i El Sillar. Krajobraz wokół Tupizy jest porównywany do amerykańskiego Dzikiego Zachodu: strzeliste, ostre grzbiety, wielobarwne warstwy skał i rozległe, półpustynne przestrzenie. Po drodze zatrzymujemy się w Cerrillos na prosty, lokalny lunch. Następnie docieramy do Ciudad del Encanto – „Zaczarowanego Miasta”, w którym przez długi czas jesteśmy zupełnie sami. Niedaleko znajdują się tajemnicze ruiny często nazywane „małą wersją Machu Picchu” – kamienne tarasy i pozostałości zabudowań, które przypominają o prekolumbijskiej historii regionu. Pod koniec dnia przekraczamy granice Parku Narodowego Eduardo Avaroa i kwaterujemy się w hostelu.

Dzień 2

Jezioro Helionda -> Jezioro Kollpa -> Salar de Chalviri -> gorące źródła -> Dali desert -> lunch -> Sol de Mañana -> Laguna Colorada -> nocleg

Drugi dzień to jeden z najbardziej intensywnych wizualnie etapów całej trasy. Przez cały czas poruszamy się po Parku Narodowym Eduardo Avaroa. Zaczynamy od Jeziora Helionda, którego mlecznobiała powierzchnia kontrastuje z otaczającymi je wzgórzami i stadami flamingów. Chwilę później docieramy do Jeziora Kollpa. Przejazd przez Salar de Chalviri prowadzi przez rozległe solne równiny, a kulminacją poranka jest kąpiel w gorących źródłach. Następnie krajobraz zmienia się w surrealistyczną Pustynię Dalego – niemal abstrakcyjną przestrzeń z pastelowymi kolorami i skałami wyglądającymi jak elementy obrazu. Po lunchu docieramy do geotermalnego obszaru Sol de Mañana, gdzie ziemia bulgocze, a fumarole wyrzucają parę i błoto. Dzień kończy się przy Lagunie Colorada, jednej z ikon Boliwii – czerwonej lagunie pełnej flamingów, której intensywna barwa zmienia się wraz ze światłem. Nocleg w jej pobliżu.

Dzień 3

Arbol de Piedra -> Siloli dessert -> Four Lagoons -> widok na Ollague Volcano -> lunch -> zachód słońca na Salar de Uyuni -> nocleg w hostelu z soli

Trzeci dzień rozpoczyna się od wizyty przy Árbol de Piedra, wyrzeźbionej przez wiatr skale w kształcie drzewa, stojącej na tle pustyni. Dalej trasa prowadzi przez surową Pustynię Siloli. Kolejnym punktem są Cztery Laguny o różnych odcieniach zieleni, błękitu i bieli, będących domem dla ptactwa i lam. Po drodze pojawia się imponujący wulkan Ollague, wciąż aktywny, z widoczną smugą dymu unoszącą się z krateru. Po lunchu krajobraz stopniowo się upraszcza, aż w końcu docieramy na Salar de Uyuni. Kwaterujemy się w hotelu z soli, który jest jednym z najbardziej charakterystycznych doświadczeń tej wyprawy i jedziemy na zachód słońca. Podczas ostatniej kolacji zaserwowano nam między innymi przepyszną lasagnę i wino.

Dzień 4

Wschód słońca na Isla Incahuasi (Wyspa Kaktusów) -> Salar de Uyuni -> Dakar Monument -> solne rzeźby -> cmentarzysko pociągów -> Uyuni

Czwarty dzień zaczyna się bardzo wcześnie, aby zdążyć na wschód słońca na Isla Incahuasi, znanej również jako Wyspa Kaktusów. Gigantyczne kaktusy i panorama nieskończonego solniska w porannym świetle to kolejny must-see. Następnie kontynuujemy przejazd przez Salar de Uyuni, zatrzymując się przy Monumencie Dakar, symbolu słynnego rajdu, który przez lata przebiegał przez te tereny. Po drodze oglądamy również solne rzeźby tworzone przez lokalnych artystów, a na zakończenie odwiedzamy cmentarzysko pociągów – surrealistyczne miejsce pełne rdzewiejących lokomotyw, będące pamiątką po czasach intensywnego wydobycia surowców. Wczesnym popołudniem docieramy do Uyuni, gdzie kończy się nasza wyprawa.

Kiedy jechać na Salar de Uyuni?

Jeśli marzycie o słynnym efekcie lustra, gdy niebo idealnie odbija się w cienkiej warstwie wody, najlepszym czasem będzie pora deszczowa, trwająca zazwyczaj od stycznia do marca. To wtedy Salar zamienia się w surrealistyczną taflę, a zdjęcia wyglądają jak z innej planety. Trzeba jednak liczyć się z tym, że intensywne opady mogą ograniczać trasy przejazdu, niektóre miejsca bywają niedostępne, a pogoda bywa kapryśna.

Z kolei pora sucha, od maja do października, to najlepszy wybór dla osób nastawionych na klasyczne zwiedzanie i fotografowanie geometrycznych wzorów soli. Solnisko jest wtedy twarde, śnieżnobiałe i niemal w całości przejezdne, co pozwala dotrzeć do takich miejsc jak wyspa Incahuasi czy odległe laguny. Minusem są bardzo zimne noce (temperatury mogą spadać poniżej zera) oraz brak efektu lustra.

Co zabrać ze sobą na wyprawę po Salar de Uyuni?

Koniecznie weźcie ze sobą:

  1. Ubrania na każdą pogodę (i porę dnia) – Salar leży na wysokości ok. 3650 m n.p.m., a temperatury potrafią zmieniać się drastycznie – od mrozu o świcie do intensywnego słońca w południe. Spakujcie koniecznie: ciepłą kurtkę (najlepiej puchową lub softshell), polar lub bluzę termiczną, koszulki oddychające (warstwa bazowa), długie spodnie trekkingowe, czapkę, rękawiczki, szalik i wygodne, zakryte buty (trekkingowe lub sportowe). W porze deszczowej przydadzą się również sandały lub klapki.
  2. Okulary przeciwsłoneczne i ochronę przed słońcem – białe solnisko działa jak lustro, a promieniowanie UV na tej wysokości jest bardzo silne. Krem z filtrem SPF 50+, okulary przeciwsłoneczne i czapka to obowiązek!
  3. Leki na chorobę wysokościową – ale też standardowe środki przeciwbólowe, plastry, środki dezynfekujące czy chusteczki i krem nawilżający (powietrze jest bardzo suche).
  4. Strój kąpielowy – jeśli planujecie kąpiel w gorących źródłach na terenie Parku Eduardo Avaroa.
  5. Ręcznik szybkoschnący
  6. Śpiwór lub wkładkę do śpiwora
  7. Papier toaletowy

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *