Wodospad Madakaripura – Jawa Wschodnia

Wodospad Madakaripura to najwyższy wodospad na Jawie i drugi co do wielkości w całej Indonezji. Znajduje się we wschodniej części wyspy, na popularnej trasie z Probolinggo do wulkanu Bromo. Mimo swojego piękna i łatwej dostępności często jest pomijany przez turystów. Mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie obowiązkowo dodacie go do swojego planu podróży.

Po zwiedzeniu świątyń Borobudur i Prambanan znajdujących się na obrzeżach Yogyakarty, wsiedliśmy do pociągu i ruszyliśmy na wschód wyspy. Przed nami ponad cztery godziny jazdy. Pociągi na Jawie to najpopularniejszy środek transportu na dalsze odległości. Są dość szybkie i stosunkowo nowe. Więcej na ten temat pisałam tutaj.

Do Surabaji przyjechaliśmy późno. Kolejnego dnia rozpoczynaliśmy nasz 4-dniowy objazd Jawy Wschodniej. W planie był: wodospad Madakaripura i Tumpak Sewu, Park Narodowy Bromo-Tengger-Semeru oraz krater Ijen. Nad wszystkim czuwała Emi, o której wspominałam już kilkukrotnie. Całość wyniosła nas 7 300 000 rupii, czyli ok. 1 000 zł/os. W cenie mieliśmy zapewnionego prywatnego kierowcę na całej trasie (od dworca w Surabaji A do portu w Ketapang F), noclegi, śniadania oraz wszystkie opłaty za wejścia i wypożyczenie sprzętu. Zaliczkę, która była jednocześnie potwierdzeniem rezerwacji przelałam Emi wcześniej, natomiast resztę płaciłam na miejscu kierowcy. Poniżej przedstawiam Wam jak wyglądała nasza 4-dniowa trasa po Jawie Wschodniej.

Wodospad Madakaripura – nieodkryty skarb Jawy Wschodniej

Po około dwóch godzinach jazdy z Surabaji dotarliśmy na miejsce. Jeśli tak jak my odwiedzacie Jawę w porze deszczowej to najlepiej być przy wodospadzie z samego rana, ponieważ popołudniami leje. Aby nie narazić turystów na niebezpieczeństwo wodospad zamykany jest wówczas ok. godziny 12:00. W najbardziej deszczowe dni dostęp jest w ogóle niemożliwy. Wybierając się na Jawę w porze suchej nie musicie się tak spieszyć, ponieważ cały teren otwarty jest dla turystów do godziny 16:00.

Samochód zostawiliśmy na parkingu i skierowaliśmy się do lokalnego warungu. Przed wędrówką na wodospad postanowiliśmy jeszcze zjeść śniadanie, aby nabrać sił. Każdy z nas dostał miseczkę ryżu, pałkę z kurczaka oraz kilka plasterków ogórka i pomidora. Za takie chwile kocham Azję. Wchodzisz praktycznie do czyjegoś domu, gospodyni szykuje posiłek, a wokół ciebie biegają jej dzieci i z zaciekawieniem się przyglądają. Dla nich widok białego to nadal coś niespotykanego i rzadkiego. 

Z parkingu pod samo wejście jest jeszcze około kilometra, ale tę trasę pokonaliśmy na skuterach. Bilet wstępu dla turystów kosztuje 36k rupii (ok. 10zł), ale tak jak pisałam wyżej – my mieliśmy opłacone wszystko z góry, więc nie musieliśmy się przejmować dodatkowymi płatnościami. Na teren wodospadu nie można wejść bez lokalnego przewodnika.

Przy wejściu znajduje się pomnik przywódcy wschodniojawajskiego – Gajah Mady, który uwielbiał tu medytować. To właśnie przy wodospadzie Madakaripura osiągał stan szczęśliwości nazywany nirvaną. Choć w pobliżu nie ma żadnej świątyni to wyznawcy kejawenu (jawajskiego animizmu) uznają to miejsce za święte. Odbywają się tu rytuały modlitewne i nocne czuwania.

Pod sam wodospad nie da się przejść bez zmoczenia nie tylko stóp, ale też głowy, ponieważ droga prowadzi przez liczne strumienie opadające pionowo w dół oraz śliskie skały. Warto pomyśleć o butach do wody, kurtce przeciwdeszczowej oraz ubraniach na zmianę. Jeśli macie ze sobą jakiś sprzęt czy elektronikę to koniecznie odpowiednio ją zabezpieczcie. Już na wejściu spotkacie się z propozycjami zakupu peleryn wodoodpornych, więc jeśli nie jesteście przygotowani tak jak my – warto rozważyć zakup.

Kiedy już dotarliśmy na miejsce nie mogliśmy wyjść z podziwu. Wodospad opada po pionowych, wysokich na 200 metrów ścianach studni, które są porośnięte mchem. Legenda głosi, że zimne wody Madakaripury to eliksir życia, a kąpiel w tym miejscu jest swego rodzaju “oczyszczeniem”.

Po zakończonym trekkingu, przebraliśmy się w suche ubrania i pojechaliśmy pod wulkan Bromo, gdzie mieliśmy nocleg. Kolejny dzień zapowiada się niezwykle interesująco…

Tagged , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *