Noclegi na Bali

Bali to noclegowy raj! Znajdziesz tu zarówno tanie warungi czy guest house’y jak i luksusowe wille z prywatnymi basenami. To ile wydasz pieniędzy na nocleg zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że miejsce pobytu na Bali może mieć duży wpływ na to jakie wrażenia przywieziemy z tej wyspy.

Nie ukrywam, że podczas przygotowań do wyjazdu najwięcej czasu spędziłam na wyborze miejsc noclegowych. Chciałam zaznać odrobiny luksusu, ale oczywiście w granicach normy i zaplanowanego budżetu. Wzdychałam do hoteli, których cena za dobę przekraczała równowartość całego naszego wyjazdu i żałowałam, że nie mam ze sobą złotej karty. 

Gdzie spać na Bali?

Przed wyborem idealnych noclegów długo się zastanawiałam. Opcja pobytu w jednym miejscu nie wchodziła w grę, ale też nie chciałam codziennie zmieniać swojego położenia. Najpierw ułożyłam plan zwiedzania Bali, a dopiero później pod to dobierałam noclegi. Kierowałam się nie tylko cenami, ale również lokalizacją i intensywnością dnia. Bez sensu byłoby płacić za “lepszy” nocleg jeśli i tak nie byłoby mnie w nim cały dzień. Dlatego w dni luźniejsze pozwalaliśmy sobie na odrobinę wyższy standard, a w pozostałe szukaliśmy najtańszych opcji. 

Tirta Yoga Inn w Padangbai (1 noc)

To był nasz pierwszy nocleg na Bali w miejscowości Padangbai na wschodzie wyspy. Po nocnym trekkingu na wulkan Ijen, przeprawie promowej i kilku godzinach w samochodzie marzyliśmy jedynie o krótkim odpoczynku i regeneracji. Postanowiliśmy najpierw popłynąć na Gili islands, a dopiero później skupić się na samym Bali. Jako, że promy na wyspy już odpłynęły zmuszeni byliśmy do znalezienia czegoś taniego tylko na przespanie się. Wybór padł na Tirta Yoga Inn i był to strzał w dziesiątkę!

Obiekt znajduje się dosłownie obok plaży Padang Bai, z której odpływają promy na Lombok i Gili islands. Każdy pokój posiada prywatną łazienkę oraz taras lub balkon. Przemiła obsługa, która śmiało mogłaby pracować w hotelu 4 lub 5*. Śniadania w cenie do wyboru z karty. Obok, w porcie znajduje się knajpa z pysznymi rybami i owocami morza. Właściciel również pomaga przy zakupie biletów na speed boat’y. Płaciliśmy 55zł/pokój/noc.

Lloyd’s Inn Bali w Semyniuak (2 noce)

Po powrocie z wysp Gili zatrzymaliśmy się na dwie noce w Seminyaku. Przy wyborze tego noclegu sugerowałam się tylko i wyłącznie lokalizacją. Obiekt położony jest w niewielkiej odległości od plaży Double Six, na której znajduje się słynny bar La Plancha Bali (ten z kolorowymi parasolkami) oraz zaraz przy głównej ulicy z licznymi sklepami i restauracjami. 

Bardzo spodobało mi się wnętrze hotelu, urządzone w nowoczesnym i designerskim stylu. Na najwyższym piętrze znajduje się basen. Pokoje ładne, zadbane, lecz w naszym występowała duża wilgoć. Przez trzy dni nie wyschły ubrania, a te suche robiły się wilgotne. Wydaje mi się, że to przez usytuowanie pokoju – nasz znajdował się idealnie pod basenem. Cena zawiera śniadania, które były przepyszne! Kucharzem w hotelu jest finalista singapurskiego Master Chefa. Płaciliśmy 168zł/pokój/noc.

Bije Suite Villa Ubud (3 noce)

Obiekt składa się z kilku willi z prywatnymi basenami, wkomponowanymi w piękny egzotyczny ogród. Świetna relacja jakości do ceny. Warto wykupić “floating breakfast” czyli pływające śniadanie. Koszt takiej przyjemności to 200 000 IDR (ok. 55 zł). Bije Suite Villa znajduje się 2 km od centrum Ubud, lecz goście mogą korzystać z darmowego shuttle busa, który cyklicznie jeździ między hotelem, a Pałacem w Ubud. Tutaj również śniadania są w cenie, z możliwością zamówienia ich do pokoju. Bardzo miłym zaskoczeniem były ceny pozostałych posiłków z karty – niższe od tych w Ubud. Z reguły ceny hotelowe są zawyżone, a tu było odwrotnie.

W okolicach Ubud warto wziać kilka noclegów, ponieważ jest to świetna baza wypadowa do zwiedzania praktycznie całej centralnej części Bali. Płaciliśmy 178zł/pokój/noc.

Genitri Homestay and Warung w Munduk (1 noc)

Po odrobinie szaleństwa w Ubud postawiliśmy na skromny nocleg w Munduk. Zresztą na miejsce przyjechaliśmy dosyć późno, a z samego rana ruszaliśmy dalej, dlatego też wszelkie udogodnienia nie były nam potrzebne. Wybraliśmy skromny warung prowadzony przez lokalną rodzinę z przepiękną panoramą na północne wybrzeże Bali. Pokoje bardzo czyste, z dużą łazienką i tarasem. Gospodyni prowadzi swoją małą knajpę, w której serwuje kilka dań z karty. Jest też możliwość rezerwacji wycieczek praktycznie w każde miejsce na Bali (+ rejsy na Nusa Penidę i Gili islands). Płaciliśmy 55zł/pokój/noc.

Adiwana Dara Ayu Villas (2 noce)

Ten nocleg rezerwowałam z ponad półrocznym wyprzedzeniem, totalnie w ciemno. Od samego początku chciałam choć jedną noc spędzić w “luksusie”, z którego słynie Bali. Wyznaczyłam sobie górną granicę cenową, której nie chciałam przekroczyć i zaczęłam poszukiwania. Wybór padł na Adiwana Dara Ayu. Jest to kompleks kilku willi rozmieszczonych na bardzo dużym terenie z widokiem na pola ryżowe i bujne lasy. W części głównej znajduje się restauracja oraz największy basen (zajmowany od wczesnych godzin porannych przez liczne blogerki pozujące z pływającym śniadaniem).

Miałam zarezerwowaną najtańszą opcję czyli willę z jedną sypialnią i prywatnym basenem (150m²), natomiast na miejscu okazało się, że jest w remoncie i dostaliśmy darmowy upgrade do willi dwupoziomowej (300m²) też z prywatnym basenem. Dysponuje ona małym kamiennym basenem z wodą źródlaną. Willa obejmuje też przestronną łazienkę oraz część wypoczynkową wewnątrz budynku i na świeżym powietrzu.

Śniadania są w cenie, pozostałe posiłki dodatkowo płatne. Ponadto: codziennie dostarczany jest kosz owoców; jeśli rezerwujecie minimum pięć nocy to godzinny masaż balijski jest za darmo; w przypadku trzech nocy dostaniecie 10% zniżki na jedzenie i napoje (z wyłączeniem napojów alkoholowych) oraz 15% zniżki na zabiegi SPA.

Jeśli planujecie skorzystać z pływającego śniadania lub kąpieli w kwiatach – musicie poinformować hotel wcześniej (najlepiej przy zakładaniu rezerwacji). Chodzi tutaj o ograniczoną liczbę koszy do basenu oraz o zakup odpowiedniej ilości kwiatów do przystrojenia wanny lub basenu. Koszt takich przyjemności to: 150 000 IDR (ok. 41 zł) za floating breakfast oraz 300 000 IDR (ok. 82 zł) za kąpiel w kwiatach. Ja rezerwowałam nocleg bezpośrednio przez stronę hotelu, ponieważ wychodziło trochę taniej niż przez booking.com. Płaciliśmy 689zł/pokój/noc lecz była to cena za najtańszą willę. Ta, do której dostaliśmy upgrade normalnie kosztuje ok. 900zł/noc.

Dodatkowo zebrałam kilka plusów i minusów:

+ przepiękny teren hotelu i atmosfera kameralności;
+ obsługa na bardzo wysokim poziomie, dbałość o klienta;
+ bardzo dobre posiłki;
+ każda willa dysponuje łazienką na świeżym powietrzu z kamienną, wpuszczoną w ziemię wanną

– wokół hotelu nic nie ma (dosłownie) – do centrum Ubud jedzie się 45 minut;
– jesteśmy raczej zdani na jedzenie hotelowe, które jak na Bali ma bardzo wysokie ceny;
– w willach zdarza się robactwo, my mieliśmy sporo mrówek, nawet na łóżku;
– czuć trochę to takie zadęcie, że wszystko musi być pod instagram, a Marek śmiał się, że basen w tym hotelu nie służy do pływania, a do robienia zdjęć.

Erwin’s Guest Room w Sanur (1 noc)

Ostatni nocleg znaleźliśmy w Sanur, skąd odpływają promy na Nusa Penidę. Sugerowaliśmy się jedynie odległością od portu, żeby nie musieć robić niepotrzebnych kilometrów z plecakami na plecach. Pokój czysty z prywatną łazienką i tarasem. Mimo, że nie mieliśmy wykupionego śniadania to właściciele przygotowali nam przed wyjściem kawę i herbatę, talerz owoców oraz wręczyli paczkę herbatników na drogę. Płaciliśmy 43zł/pokój/noc.

Podsumowanie:

W każdym obiekcie, który opisałam powyżej mieliśmy klimatyzację, ciepłą wodę w łazience oraz zestaw ręczników. Niezależnie od ceny i standardu pokoje były czyste i schludne. Patrząc na to z perspektywy czasu uważam, że mogliśmy wydać na noclegi zdecydowanie mniej i też niczego by nam nie brakowało. Porównując guest house’y na Sri Lance do tych na Bali, to tu w Indonezji mają one zdecydowanie wyższy standard.

Inne noclegi na Bali

Poniżej pokażę Wam jeszcze kilka innych mniej lub bardziej znanych miejsc, które warto rozważyć podczas planowania wakacji na Bali. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze stron internetowych. Bali jest pełne zaskakujących noclegów, a im dłużej przegląda się te liczne oferty tym ciężej jest podjąć słuszną decyzją.

Bubble Hotel Bali

noc w bańce. To musi być niesamowite przeżycie. Takich Bubble Hoteli na Bali jest kilka. Ja już prawie kliknęłam “rezerwuj”, ale w porę uświadomiłam sobie, że i tak wrócimy tu na samą noc więc w sumie po co 🙂 

Lokalizacja: Ubud, Uluwatu

HIDEOUT BALI – Eco Bamboo Home

na terenie obiektu jest kilka takich bambusowych domków. Rezerwację trzeba robić z bardzo dużym wyprzedzeniem.

Lokalizacja: wschodnie Bali, okolica Sideman

Boutique Hotel Sensation

Butikowy hotel, zaraz przy plaży, składający się z trzech willi. Architekt stworzył unikalny projekt całego kompleksu i uzupełnił go o najwyższej klasy standard usług.

Lokalizacja: wschodnie Bali, Tabanan, niedaleko świątyni Tanah Lot

Munduk Moding Plantation

te ujęcia zna chyba każdy kto ma instagram. Obiekt Munduk Moding Plantation oferuje luksusowe apartamenty typu suite i wille z bezpłatnym WiFi. Odkryty basen bez krawędzi zapewnia malownicze widoki na okoliczne kawowce, pola ryżowe i góry. 

Lokalizacja: Munduk

Aura House

to trzy-piętrowa willa położona wzdłuż pięknego wąwozu rzeki Ayung, w całości wykonana z bambusa.

Lokalizacja: okolice Ubud

 

Tagged , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *